Archiwa kategorii: Podróże

Kościół Matki Boskiej w Szybalinie

Wioska Szybalin w pobliżu Brzeżan, dawne województwo Tarnopolskie. Przejeżdżałem przez tą miejscowość kilka razy i zawsze mnie ciekawiła – malowniczo położona, z kościołem na wzgórzu. W tym roku postanowiłem zatrzymać się i obejrzeć kościół z bliska – serce się kraje…

IMGP5888

 

Czytaj dalej Kościół Matki Boskiej w Szybalinie

Wileńskie nekropolie cz. 2 – Cmentarz Bernardyński

Cmentarz Bernardyński jest najstarszym cmentarzem Wilna. Niesłusznie pomijany przez wycieczki – jest równie ciekawy jak Rossa, posiada kolumbarium, które na Rossie zostało wyburzone w latach 60 XX-go wieku.

Czytaj dalej Wileńskie nekropolie cz. 2 – Cmentarz Bernardyński

Wileńskie nekropolie cz. 1 – Cmentarz Słoneczny na Antokolu

Wilno posiada wiele pięknych, starych cmentarzy. W tej serii chciałem przedstawić trzy – Cmentarz Antokolski – Słoneczny (Saulės kapinės, cmentarz parafii św. Piotra i Pawła), Cmentarz Bernardyński na Zarzeczu i najbardziej znany – na Rossie.

Widok ogólny cmentarza

Cmentarz parafii kościoła św. Piotra i Pawła – według Wikipedii –  jest trzecim wileńskim zachowanym do naszych czasów cmentarzem katolickim i taką ma też rangę wśród pomników kultury narodowej. Znajdują się na nim zabytkowe kaplice grobowe Zawiszów, Ogińskich, Sidorowiczów i Meysztowiczów. Cmentarz ten nie jest objęty ochroną jako zespół i nadal jest intensywnie użytkowany ze szkodą dla zabytkowej substancji. 

Czytaj dalej Wileńskie nekropolie cz. 1 – Cmentarz Słoneczny na Antokolu

Gruzja, relacja z wyprawy. Supra, wino i śpiew. Surami, cz. 4

Mapa Gruzji – miejsca, które odwiedziliśmy. Źródła: Wikipedia
Mapa Gruzji – miejsca, które odwiedziliśmy. Źródła: Wikipedia

Jesteśmy z Sergim w marszrutce jadącej z Tbilisi do jego rodzinnego miasta, Surami. Dojeżdżamy na miejsce, gdy jest już ciemno, i idziemy prosto do domu. Poznajemy rodzinę Sergiego – babcię, dziadka, siostrę i kuzynów. Urządzili nam suprę – gruzińską ucztę. Mieliśmy okazję spróbować kolejnych dań kuchni gruzińskiej, tym razem domowej. Wznosiliśmy toasty, pijąc wino własnej roboty z tasi – naczynia, które najłatwiej określić jako misa. Tradycja nakazuje, by wypić całość duszkiem, bez żadnych przerw. Później dowiedzieliśmy się, że wypiliśmy około 14 litrów wina… W międzyczasie, siostra Sergiego śpiewała, akompaniując na gitarze, co nadawało spotkaniu jeszcze lepszy nastrój.

Czytaj dalej Gruzja, relacja z wyprawy. Supra, wino i śpiew. Surami, cz. 4